Kolory ziemi..
Opublikował/a Beti w dniu listopad 8, 2006
“Ziemio
błękitnoszara,
wodo
zielonooka,
gdzie jest szczenięca wiara,
dziecinny ufny głos,
zwodzonych marzeń most?…”
Jesień.. kalendarzowa jesień..
Czas, kiedy wszystko płynie wolniej, dzień jest krótszy, a powieki zamykają się same ze zmęczenia – zmęczone patrzeniem na szarość dnia, pochmurne niebo, zalane deszczem chodniki. Bez parasola aż strach wychodzić z domu. Czas w pracy ucieka, a światło jakoś tak szybko gaśnie. Czemu widzę to wszystko tak smutno?
Wracając wczoraj z pracy widziałam dzieci bawiące się na podwórku przed blokiem. Uśmiechnięte, radosne, układały kolorowe liście z drzew w bukiecik, a z kasztanów robiły ludziki. Z kapturkami na głowach chłonęły jesień.. jej piękno..
Zatrzymałam się na chwilę i poczułam, że mi gdzieś to piękno ucieka. Czas biegnie szybko w pogoni za pieniędzmi, lepszą pozycją w firmie,gromadzeniem rzeczy materialnych. Biorę udział w wyścigu szczurów. Nie chcę tak żyć! Chcę się zatrzymać, iść na spacer, cieszyć się życiem, chłonąć naturę i poczuć się wreszcie bezpieczna. Chcę odnaleźć wewnętrzny spokój.. w kolorach ziemi…
w. powiedział/a
ciesze sie beato ze o tym pomyslalas… lepiej teraz jak jeszcze masz czas niz pozniej gdy zostana juz dokonane decyzje nieodwracalne…