Młoda para..
Posted in Image of the day on kwiecień 30, 2007 by BetiPrzyszła Młoda Para na chilloucie..

w oczekiwaniu na ten Najważniejszy Dzień w życiu.. ![]()
Przyszła Młoda Para na chilloucie..

w oczekiwaniu na ten Najważniejszy Dzień w życiu.. ![]()
Zdumiewające są czasem zachowania dorosłych ludzi..
Jak można zapętlić się tak w swoich zachowaniach, że traci się wreszcie nad nimi kontrolę?
Jak można do tego dopuścić? Pytam..
Jak można dopuścić do tego, aby nie móc spojrzeć komuś w twarz?
Góra z górą się nie zejdzie, ale człowiek z człowiekiem zawsze..
Warto tak postępować, żeby potem, spotykając kogoś na ulicy, w kościele, w sklepie, gdziekolwiek odwracać przed nim głowę? Chować twarz w półkach sklepowych, tudzież pod ciemnymi okularami?
I potem.. gdy emocje opadną, kiedy będzie się chciało pogadać z tą osobą, będzie się chciało zapytać co tam u niej, już nie będzie odwrotu.. wstyd nie pozwoli na zadanie tych pytań i trzeba będzie uciekać..
A w sercu pozostanie żal i stracona przyjaźń..
stracona relacja interpersonalna..
której budowanie powinno być najwyższą wartością dla człowieka żyjącego w społeczeństwie..
Nie pytaj dlaczego nie masz przyjaciół..
Nie pytaj dlaczego nikt do Ciebie nie dzwoni..
Nie pytaj..
Po prostu żyj tak, jakbyś miała umrzeć jeszcze dziś..
Wtedy będą przyjaciele,
telefon będzie dzwonił nieustannie
a w tej ostatecznej drodze, ktoś będzie trzymał Cię za rękę..
1. Jeśli chcą wam udzielić pożyczki, powiedzcie, że właśnie
ogłosiliście bankructwo i przyda się parę groszy.
2. Jeśli na dzień dobry pytają się “Jak się Pan / Pani dzisiaj
miewa?”
- opowiedzcie o chorym kocie, zepsutej pralce, złamanym paznokciu,
problemach z erekcją itd.
3. Jak telemarketer się przedstawi, poproście o przeliterowanie
imienia, nazwiska i nazwy firmy. Zapytajcie, gdzie się mieści, ile
zatrudnia
osób, jaki mają kolor ścian, jaki system operacyjny na kompach itd.
4. To działa tylko dla przeciwnych płci: Jak telemarketer(ka) się
przedstawi, odczekajcie chwilę i zapytajcie “A co Pan / Pani
ma na sobie?”
5. Zakrzyknijcie ochoczo:”Roman! Wiem, że to ty, no nie
zgrywaj się. Dobra dobra, ty stary ośle”.
6. Mów nieustannie “nie”. Wypracuj równe tempo,
delikatnie zmieniaj
modulację głosu. Postaraj się robić to tak długo, aż się rozłączą.
7. Jeśli dzwonią w sprawie jakiegoś programu lojalnościowego i
zachęcają do zwerbowania znajomych i przyjaciół, powiedz
schizofrenicznym głosem: “Nie mam przyjaciół. Czy chciałbyś
zostać moim przyjacielem. Bardzo chciałbym, żebyś został moim
przyjacielem.”
8. Jeśli dzwoni pralnia dywanów, zapytaj, czy potrafią usunąć krew.
A krew kozy? A ludzką?
9. Kiedy telemarketer poprosi o numer karty kredytowej, albo inne
informacje osobiste, poproś go/ją o rękę. Jak się zmiesza,
wytłumacz, że nie możesz podać takich informacji nieznajomemu.
10. Powiedz, że nie masz czasu i poproś o numer domowy
telemarketera. Jak powie, że nie może udzielić takiej informacji,
zapytaj, czy to dlatego, że nie lubi, jak ktoś go w domu niepokoi.
Jeżeli przytaknie, krzyknij, że ty też i rozłącz się.
11. Każ im wszystko powtarzać. Wielokrotnie.
12. Powiedz, że jesz właśnie obiad i zapytaj, czy mogą poczekać.
Przełącz ich na głośnik i wydawaj bardzo głośne odgłosy uczty i
libacji. Pobrzękuj sztućcami, zaproś sąsiada.
13.Każ im przefaksować wszystkie informacje. Zmyśl numer.
14. Powiedz telemarketerowi, że słuchasz, ale powinien wiedzieć, że
nie masz na sobie żadnego ubrania.
15. Powiedz, że niedosłyszysz I poproś, żeby mówili głośniej.
Głośniej!
16. Każ im mówić bardzo wolno, bo chcesz zapisać każde słowo.
Dziękujemy wszystkim za przybycie! Było miło, bardzo miło, bardzo, bardzo miło!!!
Ten niepowtarzalny klimat, jaki powstaje w naszym nowodworskim domku, to zasługa wspaniałych ludzi - przyjaciół, którzy są z nami co roku i tych, których dopiero poznajemy. Tych drugich połówek naszych przyjaciół..
Nie zamieniłabym tego dnia na żaden inny.
Miło jest patrzeć, jak z każdym przybyciem osób, stół staje się coraz bardziej zastawiony, jak maleje przestrzeń w mieszkaniu, jak powietrze oddycha sercami przyjaciół.. Rozmowy, wspólne przeżywanie, żarty, uśmiechy i płacz..
Bycie. Wspólne bycie.
Niech tak już będzie zawsze! Niech co roku będzie czas i motywacja do wspólnych spotkań. I pomimo tego, że (jak dzisiaj większość osób zauważyła) się starzejemy, że nasze rozmowy są coraz poważniejsze, że zmieniają się tematy - z imprezowych - na urządzanie mieszkania, rozmowy o starości, wspólnym życiu, to niech tak będzie! Bo to ciagle jesteśmy MY!
Niech puentą tego spotkania będzie zdanie, które to pięknie powiedziała dzisiaj Gosia:
“Starzejemy się, ale starzejemy się w DOBRYM stylu!”