“Naszą motywacją w działaniu jest radość. Kiedy myślimy: “Jak wspaniale, znowu mogę zrobić coś sensownego. Zamiast być tylko coraz starszy, będę również coraz mądrzejszy.” Wszystko, co jogiczne przychodzi najłatwiej dzięki radości. Przynajmniej ja tak to rozumiem i tak tego też nauczam. Nigdy nie pojawiam się grożąc moralizatorsko palcem, zawsze mówię: więcej mocy, ruszyć do przodu, wziąć to, co się pojawia, docisnąć gaz. Po tym również poznaje się jogina. Zwyczajny wystraszony zając stara się przede wszystkim wszystko zatrzymać i najbardziej chciałby umrzeć, zanim przyjdzie mu cokolwiek zrobić. Jogin najchętniej chwyta tygrysa w pełnym galopie. Jest to naprawdę olbrzymia różnica. Jogin czuje się najlepiej w zmianach, zwykły człowiek natomiast w uciszaniu wszystkiego i kontrolowaniu. Bycie joginem to chwytanie energii wtedy, kiedy się pojawia, wzmacnianie jej i kierowanie tam, dokąd chcemy. Ciężka praca i bycie joginem w najmniejszym stopniu się nie wykluczają. Jednak próżniactwo, nieróbstwo i ogrzewanie tylko stołka przez cały dzień nie mają z nim zupełnie nic wspólnego. Nie oznacza to, że mamy się zachowywać tak, jak Chińczycy w czasach Mao, kiedy często nie było nic do zrobienia. Wówczas połowa ludzi kopała dół, a druga połowa w chwilę później go zasypywała po to, żeby wszyscy mieli zajęcie. Nie o to chodzi.”
Lama Ole Nydahl w artykule “Codzienność jogina” daje praktyczne rady, jak sensownie wykorzystywać wolny czas.. Dalej pisze:
Jeśli nie mamy akurat nic do zrobienia w biurze lub w innym miejscu pracy, możemy z powodzeniem inaczej wykorzystać pożytecznie ów czas. Pomyślcie o tych wszystkich ludziach, którzy ucieszyliby się być może, dostając od was list. Uświadomcie sobie wszystkie dobre rzeczy, które możecie zrobić dla swojego ciała - o wyprostowaniu pleców czy napięciu trochę mięśni. Również na tym poziomie możecie być w pełni świadomi, możecie zrobić coś dobrego dla siebie i innych. Pomyślcie również o tym, że czas, w którym nie ma nic innego do zrobienia można z powodzeniem wykorzystać na powtarzanie mantr. Możecie ich używać nawet w czasie pracy, jeśli nie wymaga ona zbyt mocnej koncentracji. Możecie wykorzystywać w ten sposób pewien określony poziom waszego umysłu. [...] Próbujcie więc, odpowiednio do swoich zdolności, być świadomi na wielu poziomach. Starajcie się rzeczywiście w pełni wykorzystywać czas, który macie. Jednym z powodów, dla których ja i moi koledzy powtarzamy wszystkim: “Zróbcie nyndro jeśli możecie”, jest to, że potem wszystko jest łatwe. Wszystko przychodzi samo z siebie i wydarza się tak jak powinno. W czasie dnia możemy również medytować na objawy zmęczenia. Jeśli kogoś bolą kości w czasie pracy fizycznej lub też jeżeli jesteśmy przemęczeni na skutek intensywnego używania szarych komórek, możemy sobie to uprzytomnić i uczynić z objawów owego zmęczenia obiekt medytacji. Możemy być całkowicie świadomi tego co się dzieje, kiedy sięgamy po filiżankę kawy lub dwie filiżanki herbaty i najchętniej wyszlibyśmy dokądkolwiek lub po prostu stanęli na głowie w rogu pokoju. Można przeżyć wiele radości zwodząc zwykłe naturalne procesy które w nas zachodzą. Z drugiej strony bardzo zabawne jest koncentrowanie się na tym, jak stajemy się coraz mniej aktywni i jak opuszczają nas siły. Równie interesująca jest walka z objawami zmęczenia czy senności. To jest moja własna recepta jogina: kiedy pracujemy, możemy widzieć siebie samych jako silnik, który staramy się jak najefektywniej wykorzystać: zmieniamy biegi odpowiednio do tego, co musimy akurat zrobić. Jesteśmy przez cały czas świadomi tego, iż mamy wiele rzeczy do zrobienia i przechodzimy zgodnie z tym z poziomu na poziom. [...] Nie powinniśmy oceniać innych, jednak możemy w pewien sposób starać się zrozumieć, co rozgrywa się na naszych oczach, jak ludzie funkcjonują, jakich radości i cierpień doświadczają oraz jak wygląda świat ich przeżyć. Potem wracamy do domu, gdzie czeka na nas partner lub partnerka. Wówczas będzie chodziło o to, żeby wszystko było świeże, byśmy rzeczywiście potrafili spotkać się nimi, przeżyć całą pełnię i miłość, których z ich strony doświadczamy. Nie powinniśmy również myśleć sztywno: “Dopiero 0 dziesiątej, kiedy pójdziemy do łóżka.” Możemy się sobą nawzajem cieszyć również przed i po jedzeniu, możemy też zadzwonić do paru przyjaciół. Chodzi o to, byśmy nie wchodzili do domu z bagażem sztywnych poglądów i by wszystko nie rozgrywało się według ustalonych szablonów, lecz żebyśmy byli bardzo otwarci w stosunku do naszego partnera i rzeczywiści przeżywali nasze bycie razem jako wielki eksperyment. To, byśmy byli w stanie naprawdę przeżyć piękno, świeżość i moc innych, jest naprawdę bardzo ważne. Nie powinniśmy myśleć, że musimy odgrywać jakieś przedstawienie, w którym wszystko musi się odbyć w określonym czasie. To od tego zależy, czy sytuacja pozostanie całkowicie świeża i otwarta, i czy odbierzemy wszystkie sygnały partnera. Od czasu do czasu powinniśmy może pójść wcześniej do łóżka. Możemy również nastawić budzik tak, by obudzić się w środku nocy.
I tak mieliśmy wspaniały dzień i doskonałą noc.
Wszystko było pełne znaczenia, nic nie pozostało tylko przyzwyczajeniem. Nic nie zaistniało tylko dlatego, że nie stało się nic innego, lecz każda chwila miała sens.
W ten sposób jogin może bardzo dobrze żyć swoim życiem, przechodzić od jednego dnia do następnego. Każdy z nich będzie wówczas ciekawy i świeży.