Wide-open eyes..

impresyjne spojrzenie na świat..

Umierający eksponat..

Opublikował/a Beti w dniu listopad 9, 2007

“Umierający eksponat” to po prostu biedny, chory, bezpański pies, przywiązany przez pseudoartystę do ścian galerii i zagłodzony na śmierć.. Po co? Otóż miał być eksponatem na Bienale Ameryki Centralnej w 2008 roku. Portal Onet.pl donosi, iż “dzieło” Vargasa miało reprezentować na nim Kostarykę.. Właśnie przed chwilą przeczytałam ten artykuł i wywołał on we mnie szok i ogromny gniew. Jak można bezbronnego psa, który ufa człowiekowi, tak bezdusznie przywiązać? Jak można nie dawać mu jeść, ani pić i wystawiać go na widok kilkuset osób dziennie? Więcej: jak można być tak nieczułym na psią krzywdę? Przecież ten widok nie zrobił wrażenia na odwiedzających wystawę! Czy już powszechnie zapanowała znieczulica? Czy widok umierającej istoty już nikogo nie dziwi, a wręcz przeciwnie staje się “chlebem powszednim”, a nawet urasta do rangi sztuki?
W takich chwilach zatrzymuję się na chwilę i zadaję sobie pytanie co to jest sztuka.. gdzie leży granica, między rzeczywistością, a sztuką.. Kto i kiedy ją przekracza.. I niestety coraz częściej okazuje się, że ludzie nie mają nic nowego i mądrego do powiedzenia. Zniekształcają rzeczywistość, sięgają po najróżniejsze formy, które pozwolą im odrealnić świat. Tym samym wystawiają siebie i innych na emocjonalną rzeź. Bo człowiek jest jednak tak stworzony, że gdzieś mimo woli dąży do tego, co jest mu znane, co daje mu poczucie bezopieczeństwa i realności. Szkoda tylko, że człowiek musi upaść tak nisko, żeby to zrozumieć. Przecież być artystą nie znaczy szokować mimo wszystko. Być artystą nie znaczy budzić w sobie najniższych instynktów. Być artystą znaczy mieć rozum i go wykorzystywać..

Artykuł do przeczytania jest tutaj oraz dla emocjonalnie odważnych: galeria.

Dodaj komentarz

XHTML: Możesz skorzystać z tych etykiet: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <pre> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>