Pomnik..
Opublikował/a Beti w dniu wrzesień 30, 2008
Dziś w nocy odszedł mój ukochany pies, z którym spędziłam 14 lat życia, więcej niż połowę.. Wierny, do końca uśmiechnięty, z nadzieją w oczach gasł.. Zawsze spokojny, skory do pieszczot, tęskniący, gdy Pan wychodził z domu, witający całym sobą, gdy odwiedzaliśmy rodziców.. Pies, który na stare lata polubił kosteczki dla szczeniąt i szczekał najgłośniej ze wszystkich psów, kiedy wychodził na spacer. Kundel, który przeżył wszystkich kumpli ze swojej swory. Zawsze dumny kroczył po osiedlu. Nikt tak dobrze nie znał każdego zakamarka, jak on.
Kuba to pies, który do końca był twardy i nie dał nam odczuć, że bardzo cierpi, że to ostatnie jego chwile.. Mój świat/nasz świat bez niego będzie wyglądał inaczej..


