…garniturów Kelvina Kleina, butów Gino Rossi, błękitnych bokserek w kratkę, czarnych samochodów i okularów przeciwsłonecznych, pieprzyków na ciele, inteligentnego poczucia humoru, benzyny we krwi, Trójmiasta, sopockiego molo, Torunia, Kalisza, Mielna, Szczecina, Zielonej Góry, Głogowa, Poznania, zapalniczek Zippo, złotych zegarków, pomarańczowych róż, co długo stoją w wazonie, pink floydów, radiohead, pearl jamu, kolorowych drinków, prezentów, snucia planów, pięknych słów, długiego seksu, namiętnych spojrzeń i pocałunków, leków nasennych, zatyczek do uszu, papierosów marlboro, palenia po stosunku, kąpieli we dwoje, dźwięku telefonu, neurotycznych charakterów, piany w jaccuzzi, zapachu świec, czarnych sukienek, tego jedynego zapachu skóry, dźwięku zasuwania walizki, słów “dziękuję za wszystko”…..
i imion na P.